Opiekuję się prawie 28-letnią córką z autyzmem i problemami psychicznymi.Jestem już u kresu wytrzymałości, lekarstwa mało pomagają.Jedyna nadzieja w Matce Bożej Szkaplerznej, błagam o modlitwę w intencji mojej córki.
bogumiła, 2012-01-29
Wpis:
Matko Boża proszę Cię o wsparcie w kłopotach, w trudach i cierpieniach. Błagam o pomoc w rozwiązaniu bardzo trudnych spraw, o pomoc w moich doczesnych potrzebach, które mnie obecnie gnębią. Mateczko ratuj mnie, w Tobie moja nadzieja. Amen.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja z Góry Karmel
Zacznę od początku gdy miałem 10 lat doznałem dziwnego snu. Szłem drogą przez las i znalazłem szkaplerz (ale wtedy nie wiedziałem że tak się nazywa) przy przydrożnym krzyżu. Gdy stałem obok tego krzyża staneła obok mnie prababcia, która miała na szyi zawieszony szkaplerz i wtedy powiedziała,, To szata Matki Bożej idź na odpust 16 lipca i otrzymasz ten szkaplerz noś go zawsze" i wtedy się obudziłem. A że się zbliżał 16 lipca udałem się na odpust. Usiadłem w pustym jak narazie kościele i patrzyłem na ołtarz główny. mineło 30 minut i zaczeła się msza święta. Ksiądz wyszedł z zakrysti i uklęknoł przed ołtarzem i wtedy obraz Matki Bożej zaczął się ukazywać. Msza jak msza
i na końcu ksiądz powiedział że prosi tych , którzy chcą przyjąć szkpalerz aby wystąpili na środek kościoła. i gdy kapłan nakładał mi szkaplerz doznałem dziwnego uczucia jakby piorun we mnie uderzył i całem moje życie zostało oczyszczone z grzechu.
Dziękuje Matce Najświętszej za te doświadczenie z Jej świętą Szatą.
Małgorzata, 2011-12-16
Wpis:
"W święto Bożego Narodzenia dobry Bóg dokonał małego cudu. Pozwolił mi w jednej chwili dorosnąć. W tę noc, w której to On z miłości do mnie stał się słaby i podatny na cierpienie, sprawił, ze stałam się silna i odważna. Zaczęłam niemal biec jak jakiś olbrzym."
(św. Teresa od Dzieciątka Jezus OCD – AD 1886)
Nadchodzi ta Jedyna Niepowtarzalna Noc w Roku, kiedy to po raz kolejny Bóg zostaje nam dany przez Dziewicę Maryję. Przez Miłość do nas staje się słaby i bezbronny jak dziecko. Niech Bóg, który jest Miłością płynącą ze żłóbka, doda nam sił, byśmy stali się silni i odważni w trudach i cierpieniach, czasem niezrozumieniu przez innych.
Małgorzata Admin ISzkaplerz, 2011-11-28
Wpis:
Witaj Julianno, W obronie aministratora...jeśli ktoś chce znaleźć potrzebne dla siebie informacje to z pewnością je tu znajdzie. strona zrobiona bardzo dobrze i oby tak dalej... Pozdrawiam! i zapraszam na facebook.com na ISzkaplerz
Piotr, 2011-11-19
Wpis:
Szczęść Boże! Już blisko rok mija, z rąk naszego wikarego, za przyczyną Matki Bożej przyjąłem Szkaplerz Karmelitański. Bardzo długo zastanawiałem się czy przyjąć Szkaplerz Św. czy też nie. Przez długie lata żyłem w wielkim grzechu, nie potrafiąc żyd w czystości, próbowałem ratunku na różne sposoby, aż pewnego dnia zupełnie przypadkowo w Internecie natrafiłem na Waszą stronę, zacząłem czytać, zgłębiać tajemnice obecności Matki Najświętszej w tym maleńkim kawałku płótna i pewnego wieczoru pękłem… Wraz ze świadomością, że ciągle i ciągle upadam w tym samym grzechy, ze łzami w oczach zapragnąłem ofiarować się Matce Bożej Szkaplerznej, ofiarować jej moje życie i mój problem z czystością. Kiedy postanowiłem o przyjęciu Szkaplerza Św. całym sercem, pojawił się inny problem, a mianowicie jak to zrobić. Nie miałem możliwości pojechać do Braci do Czernej ponieważ jest to ode mnie 150 km i nie mogłem sobie pozwolić na taki wyjazd. Prosiłem Matkę Bożą w codziennej modlitwie o to, aby tak pokierowała moimi losami abym miał możliwość przyjęcia Szkaplerza Św.. Nie dłużej jak po miesiącu po raz pierwszy w historii naszej parafii ks. wikary ogłosił, że zbiera chętnych do przyjęcia Szkaplerza Św. Nie ociągałem się, wiedziałem, że to ewidentna ingerencja Najświętszej Panienki. 17 grudnia nie zapomnę do końca życia, tego dnia oddałem się w całości Matce Bożej Szkaplerznej, powierzyłem jej moje radości i troski, dokonała cudu dziś żyję jako szczęśliwy mąż i ojciec 2 synów, żyję w czystości… Dzięki wstawiennictwu Matki Najświętszej mam siły do życia w czystości i opierania się pokusom które zewsząd atakują nas w dzisiejszym zdemoralizowanym świecie... Piotr
Julianna, 2011-11-14
Wpis:
Moglibyście w końcu coś zrobić z tą stroną. Jest beznadziejnie brzydka. Pisze tu, ale moj wpis nie musi sie ukazywać. Pisze jako propozycję. Poruszanie sie po tej stronie, to naprawde udreka. Niczego nie mozna znalezc, a naprawde wazne informacje sa trudno dostepne. Pozdrwiam, z Bogiem